Rysować każdy może...

Pierwotne ludy rysowały na ścianach jaskiń. Nie można nie docenić roli rysunku w powstaniu pisma. Właściwie były takie okresy w dziejach cywilizacji, kiedy nie odróżniano malarstwa od rysunku. Zawsze był nośnikiem pierwszej idei, migawką pomysłu, notatką wyglądu... Pełnił rolę uzupełniającą w wielu dziedzinach. Był i jest do dzisiaj bardzo pomocny w technice i nauce. Są dziedziny gdzie jest właściwie niezbędnym składnikiem opisu wyglądu przedmiotów, budowli, konstrukcji, w ogóle wszędzie gdzie istnieje konieczność przedstawienia przestrzeni trójwymiarowej, jako dwuwymiarowej.

Rysunek stosunkowo niedawno przestał pełnić rolę wyłącznie służebną innym sztukom plastycznym. Przewartościowanie takie sprowokowało wynalezienie technik jego powielania. Także sztuka dalekiego wschodu zwróciła uwagę Europejczyków na autonomiczną wartość rysunku. Skłonności niektórych artystów do studiowania formy bez użycia koloru przyniosły powstanie wartościowych i przemawiających dzieł. Dziś rysunki znanych artystów są już rarytasem.

Dla mnie rysunek jest:

studium, bądź wariacją na temat formy, szukaniem wyglądu, szybką notatką. Rysunek to próba opisania tego, na co w danej chwili chcę patrzeć. To opisywanie realnego świata, bądź konstruowanie własnej wizji. To medium, które pomaga mi uporządkować obraz wiata i znaleźć sedno wyglądu poszczególnych jego składników.

Część rysunki i grafik przedstawione na stronach pochodzi z okresu moich studiów. Potem powstały zwykle mniejsze formaty. Często nie autonomicznych ale służących jako pomoc do obrazu. Ostatnio powstawał cykl rysunków piórkiem, który nazwałem „Ameboidy”.

wróć do rysunków ›
Strona główna
wracam do rysunków
Abstrakcje
Ameboidy
Akty
Grafiki
Szkice
Studia
Stwory
Ilustracje